Nagromadzenie mniejszych „codziennych” lub mniej wyraźnych wydarzeń w postaci „Małych Traum” może powodować poczucie przytłoczenia, jednak często nie są one traktowane jako traumatyczne (najbardziej powszechne dotyczą zaniedbania w dzieciństwie czy przemocy emocjonalnej). Mogą, jednakże pozostawiać długotrwałe negatywne efekty w wartościowaniu siebie, emocjonalnej regulacji emocji, w trudnościach z koncentracją i pamięcią .
Małe traumy są tymi, które powodują ciągły stres, lęk, objawy depresji lub problemy w związkach. To tak, jakbyś miał przycisk na ciele i kiedy zostanie wciśnięty, idziesz do „innego stanu bycia”. Twoje ciało „przyspiesza” lub się wyłącza. Twoje uczucia są bardziej intensywne, niż wydaje się, że pasują do sytuacji i mogą przypominać uczucia bardziej 5-latka niż 40-latka. To dlatego, że gorący przycisk jest uwiązany do starego bólu lub wielu wydających się być już zabliźnionych ran. Dzieje się tak szczególnie w przypadku traum powstałych w wyniku relacji. Im młodszy wiek, w czasie którego powstał uraz, tym większy wpływ ma na przywiązanie i więź emocjonalną z głównym opiekunem. Dzieje się tak, ponieważ jakość więzi rzeczywiście wpływa na rozwój mózgu dziecka. Mając bezpieczną więź, dziecko oczekuje ukojenia, bycia ważnym i czerpania przyjemności z relacji. Mając na uwadze pozabezpieczne przywiązanie, dziecko spodziewa się braku pewności, dewaluacji i stresu w związkach. Te wczesne doświadczenia związane z przywiązaniem zaczynają kształtować podstawę naszej przyszłej samooceny i socjalizacji z innymi. Tu właśnie ma początek uczenie się granic interpersonalnych i naszej roli w związku. Właśnie tam dowiadujemy się, jak rozpoznać nasze potrzeby społeczne i emocjonalne oraz jak je realizować. Niezależnie od tego, czy chodzi o rodziców, członków rodziny, nauczycieli, przyjaciół czy partnerów, to w relacjach kształtujemy przekonania o sobie i naszym świecie. Kiedy te relacje łączą się z doświadczeniami traumatycznymi, nasze systemy przekonań ulegają zniekształceniu.
